Każdy, kto choć raz pracował w charakterze opiekunki osoby starszej w Niemczech, zna uczucie tęsknoty za domem. Kilkutygodniowy pobyt za granicą sprawia, że zaczynamy tęsknić za domem. Chcemy znów zobaczyć bliską osobę, pogłaskać ukochanego psa czy kota, spotkać się z przyjaciółką. I chociaż tęsknota to naturalne uczucie w zawodzie opiekunki, czasem chciałoby się ją odsunąć na dalszy plan. Jak opiekunka osoby starszej może sobie radzić z tęsknotą? Odpowiedź znajdziemy w artykule.

Za czym tęskni opiekunka seniora?

Jest noc, cisza, podopieczny śpi. Na stoliku nocnym leży dopiero co otwarta książka, obok rozpoczęta robótka na drutach. Widzimy, że koleżanka opiekunka chce z nami porozmawiać przez komunikator internetowy. Nie mamy jednak ochoty na żadną z tych aktywności, bo chcielibyśmy teraz być w domu. Zamiast na Skype, porozmawiać na żywo z mężem czy córką. Robótkę zamienić na podlewanie własnych kwiatów, a zabraną w pośpiechu książkę odłożyć na półkę i wybrać sobie inną. Tęsknimy za własną, wysłużoną kanapą w salonie. Za kuchenką, w której uparcie nie działa jeden palnik. Tęskni się za ukochanym kotem, który kładł się nam na kolanach przy każdej okazji. Za spontanicznymi odwiedzinami w domu siostry i proszeniem jej o przepis na ten wyśmienity makowiec. Za tym, żeby wreszcie bliscy byli na wyciągnięcie ręki, a nie na ekranie laptopa albo w słuchawce telefonu.

opiekunka seniora

Tęsknota za domem objawia się w różnych momentach. Zwykle wieczorami, kiedy leżymy w łóżku i nie mamy już do roboty nic poza zaśnięciem. Tęsknimy też wtedy, kiedy akurat w Polsce jest ważne rodzinne święto, a my nie możemy brać w nim udziału. Nic nie pomaga – nawet doskonale płatna sztela, z wszelkimi wygodami i bonusami. Po prostu robi się smutno, z oczu zaczynają płynąć łzy. Wbrew pozorom, najczęściej tęskni się podczas łatwych, spokojnych zleceń. Tęsknotę trudno opanować, ale można sobie z nią poradzić. Oto kilka niezawodnych metod.

Sposób na tęsknotę: krótkie zlecenia i cel przed sobą

Pamiętajmy, że podczas współpracy z renomowaną agencją jesteśmy w kontakcie z koordynatorem. Możemy więc na początku podjąć się krótkiego zlecenia albo zostać na stałe opiekunką-skoczkiem. Na czym to polega? Opiekunka osoby starszej jedzie do Niemiec na tydzień, dwa lub trzy. Później wraca do Polski i za kilka tygodni podejmuje kolejną pracę za granicą. Taka forma zatrudnienia sprawdza się zwłaszcza w przypadku osób z większym doświadczeniem w opiece czy tych, które nie chcą opuszczać kraju na długo. Dobrym pomysłem będzie również wyznaczenie sobie celu. Zastanówmy się, dlaczego wyjechaliśmy. Chcemy podreperować domowy budżet? Wystarczy pomyśleć o radości, jaką sprawimy rodzinie po powrocie, żeby tęsknota osłabła. A może zbieramy pieniądze na nowe mieszkanie? Weźmy ze sobą katalog marketu budowlanego i zastanówmy się, jakie płytki będą pasować do koloru frontów szafek. A jeśli pojechaliśmy, żeby podszlifować swój niemiecki, wyobraźmy sobie, pod jakim wrażeniem będą bliscy i znajomi.

Jeśli mamy już wyznaczony cel, łatwiej nam będzie zbudować motywację do działania. Nie czekajmy, aż inni powiedzą nam że damy radę. Mówmy sobie to sami – codziennie rano i wieczorem! A jeśli nadejdą trudniejsze chwile, zróbmy coś, co nastraja nas pozytywnie. Niech to będzie chociażby włączenie przyjemnej muzyki, przeczytanie kilku stron książki czy obejrzenie ulubionej komedii. Przywołujmy sceny i wspomnienia, które wywołują uśmiech. I oczywiście pamiętajmy, że po powrocie będziemy mogli zrealizować plany oraz marzenia. To doda nam sił na każdy dzień w Niemczech.

opiekunka seniora rozmawia z bliskimi

Opiekunka osoby starszej powinna kontaktować się z ludźmi

Wyjazd do pracy za granicą to dodatkowy stres. Nawet jeśli dograliśmy wszystkie szczegóły i współpracujemy z zaufaną agencją, potrzeba chwili na oswojenie się z nową sytuacją. Dajmy sobie czas na to, aby przyzwyczaić się do zmiany miejsca i otoczenia. Pomogą nam w tym drobiazgi przywiezione z domu – mała lampka, zdjęcie rodzinne, własnoręcznie wyszyta serwetka. Warto też skupić się na opiece nad osobą starszą. Praca to jednak nie wszystko: postarajmy się od początku nawiązać relację z podopiecznym. Im szybciej stanie się on dla nas znajomą osobą, tym łatwiej nam będzie na szteli. Wykorzystujmy również czas wolny. Zajmujmy się tym, co sprawia nam przyjemność: wybierzmy się na zakupy, rozwiążmy krzyżówkę. A może podczas spaceru spotkamy Polkę-opiekunkę dla seniora, która pracuje w pobliżu? Spotkajmy się z nią tak po prostu, żeby porozmawiać. Dzięki temu nie dopuścimy, by smutne myśli nami zawładnęły.

Lekarstwem na tęsknotę jest częsty kontakt z bliskimi. Wykorzystajmy w tym celu nowoczesne technologie. Na komputerze zainstalujmy Skype’a, a na telefonie aplikację WhatsApp. Dobrym pomysłem będzie też wykorzystanie Messengera i Facebooka. W ten sposób nie tylko szybko skontaktujemy się z rodziną, ale też będziemy mogli przesyłać im zdjęcia. A jeśli zapragniemy zobaczyć swoich bliskich, włączmy wideo rozmowę. Oczywiście komunikatory nie zastąpią kontaktu na żywo, ale są dobrą alternatywą na czas rozłąki. Pomogą zapanować nad tęsknotą. Jednak, wbrew pozorom, uczucie to ma swoje pozytywne strony. Dzięki tęsknocie doceniamy to, co mamy na co dzień – rodzinę, przyjaciół, ukochane osoby. I choć nie jest łatwo, to świadomość, że niedługo do nich wracamy, pozwala przetrwać dni, które zostały do powrotu.