Już od roku funkcjonujemy w nowej rzeczywistości. Obostrzenia związane z koronawirusem na nowo zorganizowały nam pracę i czas wolny. I chociaż nie wiemy, kiedy ta sytuacja się zakończy, chcemy żyć i pracować jak dotychczas. Wiele opiekunek decyduje się na wyjazd do Niemiec mimo trudnej sytuacji. Warto wiedzieć, że jeśli zachowamy zasady bezpieczeństwa, pobyt na zleceniu przebiegnie pomyślnie. Co więc zrobić, jeśli rozważamy pracę opiekunki w Niemczech w czasach pandemii?

Bezpieczny pobyt w pracy w Niemczech

Osoby wyjeżdżające do Niemiec do opieki często są w wieku powyżej 50 lat, czyli w grupie podwyższonego ryzyka. Oznacza to, że są one bardziej narażone na zachorowanie. Mimo że u wielu osób zakażenie przebiega niemal bezobjawowo, lepiej się przed nim chronić. Dopóki nie zachorujemy, nie wiemy, jaki wpływ na organizm będzie miał wirus. Warto wiedzieć, że ryzyko zachorowania na zleceniu jest podobne, jak podczas pobytu w domu. Wystarczy, że będziemy przestrzegać kodeksu praktyk higienicznych, a zminimalizujemy ryzyko choroby.

opieka w Niemczech

Ochronę przed zachorowaniem możemy rozpocząć już w Polsce. Przed wyjazdem zadbajmy o to, by mieć za sobą test na obecność koronawirusa – Niemcy go wymagają. Jeśli wynik będzie negatywny, możemy jechać. Niektóre opiekunki decydują się na podróż własnym środkiem transportu. Jednak wiele agencji oferuje bezpieczne przejazdy busami – wymagane są maseczki i negatywny test na COVID-19. Wśród ogłoszeń publikowanych na portalu SenioPort z pewnością takie znajdziemy. Jeżeli jedziemy busem do pracy w Niemczech, podczas przejazdu starajmy się nie dotykać twarzy. Miejmy ze sobą żel do mycia rąk i często z niego korzystajmy. Może się zdarzyć, że pojadą z nami osoby zachowujące się w sposób zagrażający zdrowiu innych. W takim przypadku można zwrócić im uprzejmie uwagę albo przesiąść się na inne miejsce.

Czy wracać ze zlecenia do Polski?

Jeśli właśnie jesteśmy na zleceniu, a statystyki koronawirusa w Niemczech ciągle się zmieniają, to normalne, że myślimy o powrocie. To, w którym kraju przebywamy, nie ma jednak znaczenia. Dodatkowo podczas podróży jesteśmy narażeni na dodatkowe ryzyko. Warto też wspomnieć o niemieckiej służbie zdrowia – działa ona lepiej, niż w Polsce.

Jeżeli boimy się pozostać w Niemczech do końca trwania umowy, poinformujmy o tym agencję. Nie należy porzucać zlecenia bez słowa. Jeśli tak zrobimy, to koordynator nie będzie mógł udzielić nam wsparcia w razie wypadku lub innych nieprzewidzianych sytuacji.

Jak możemy chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Przede wszystkim zachowajmy spokój i ufajmy tylko zweryfikowanym informacjom. Stres wywołany przez nagłówki i artykuły w mediach może odbić się na naszym zdrowiu. Skupmy się głównie na przestrzeganiu podstawowych zasad:

koronawirus mycie rąk

  • pamiętajmy o częstym myciu rąk wodą z mydłem albo ich dezynfekcji,
  • zachowajmy bezpieczną odległość od innych (1-1,5 metra),
  • unikajmy dużych skupisk ludzi,
  • dbajmy o czystość miejsc, w których szykujemy posiłki,
  • nie jedzmy wspólnie jednej kanapki, ciastek, chipsów; nie pijmy z jednej butelki,
  • w sklepach wybierajmy płatności kartą,
  • nie dotykajmy rękoma ust, nosa i oczu,
  • w miejscach publicznych starajmy się nie odkładać telefonu, a po powrocie do domu dezynfekujmy go.

Jeśli widzimy u siebie objawy zakażenia koronawirusem albo ma je nasz podopieczny, zgłośmy się telefonicznie do lekarza. Dobrym ruchem będzie też powiadomienie agencji o zaistniałej sytuacji. Koordynator podpowie nam, co możemy zrobić i na co się przygotować. Wiele firm uruchomiło specjalne telefony alarmowe, na które można dzwonić o każdej porze. Warto też zapoznać się z profilem agencji na Facebooku – znajdziemy tam aktualne informacje i komunikaty dla opiekunek. I pamiętajmy, że prawdopodobnie nie będziemy jedynymi osobami, które zechcą się skontaktować z firmą. Jeśli odpowiedź na nasze pytanie możemy znaleźć na stronie internetowej, nie blokujmy linii telefonicznej. Spokój i szacunek dla innych to klucz do zapanowania nad sytuacją.

Wizyta u lekarza w Niemczech

Jeśli nie czujemy się najlepiej, możemy skorzystać z usług niemieckiego lekarza pierwszego kontaktu. Warunkiem jest posiadanie aktualnej Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, czyli EKUZ, oraz wniosku A1. Firma powinna udostępnić nam oba dokumenty. Dzięki nim skonsultujemy się z lekarzem bez żadnych dodatkowych kosztów.

koronawirus lekarz

Co jednak zrobić, jeśli z jakiegoś powodu nie mamy przy sobie karty EKUZ, a musimy pójść do szpitala bądź przychodni? W takim przypadku skontaktujmy się z naszą agencją. Poprośmy o przesłanie skanu albo zdjęcia dokumentów, które potwierdzają nasze ubezpieczenie. Warto zadbać o to wcześniej, by uniknąć pośpiechu oraz stresu. I najważniejsze: gdy mamy objawy koronawirusa, nie zgłaszajmy się osobiście do szpitala; nawet gdy w grę wchodzi kwarantanna w Niemczech. Najpierw skontaktujmy się telefonicznie, tak, aby personel był przygotowany na przyjęcie zakażonego pacjenta.